• Zapłodnienie in vitro – fakty i mity

    Zapłodnienie in vitro – fakty i mity

    Za niepłodność uznaje się brak zajścia w ciążę przez parę, która nie stosując antykoncepcji, współżyła ze sobą regularnie przez co najmniej 12 miesięcy. Problem ten może dotyczyć obojga partnerów z taką samą częstością. Jest to ważny w dzisiejszych czasach problem…

    Za niepłodność uznaje się brak zajścia w ciążę przez parę, która nie stosując antykoncepcji, współżyła ze sobą regularnie przez co najmniej 12 miesięcy. Problem ten może dotyczyć obojga partnerów z taką samą częstością. Jest to ważny w dzisiejszych czasach problem. Na szczęście medycyna dysponuje już metodami, które większości z tych par umożliwiają posiadanie potomstwa.

    Czym jest zapłodnienie in vitro?

    Określenie „in vitro” pochodzi z języka łacińskiego i oznacza dosłownie „na szkle”. Metoda sztucznego zapłodnienia in vitro polega na zapłodnieniu komórki jajowej poza organizmem kobiety, w warunkach laboratoryjnych.

    Jest to alternatywa dla wielu par, które bezskutecznie starają się o dziecko. Metoda zapłodnienia in vitro jest skuteczna tylko w przypadku części przyczyn niepłodności. A mianowicie wtedy, kiedy powodem problemów jest niedrożność lub brak jajowodów, zespół niepękających jajników, zaburzenia hormonalne. Sztuczne zapłodnienie stosuje się także w przypadku kobiet chorych na endometriozę oraz gdy problem leży po stronie mężczyzny i związany jest z produkcją niewystarczającej ilości nasienia.

    Metodę in vitro stosuje się też u par płodnych, na przykład w celu uniknięcia zakażenia kobiety wirusem HIV, czy też wyeliminowania możliwości przeniesienia na dziecko poważnych wad genetycznych.

    Jak przebiega zapłodnienie in vitro?

    Pierwszą czynnością, którą się wykonuje, jest pobranie komórek jajowych od przyszłej matki. Zabieg przeprowadza się w znieczuleniu miejscowym, poprzez przekłucie pochwy i wprowadzenie specjalnej igły do jamy brzusznej. Pod kontrolą USG chirurg nakłuwa następnie pęcherzyk jajnika, skąd aspiruje właściwe komórki jajowe. Pozyskuje się je w trakcie owulacji. Właściwy moment na pobranie komórki jajowej stwierdza się na podstawie badania USG i stężenia odpowiednich hormonów we krwi. W fizjologicznych warunkach, kobieta produkuje przeważnie jedną taką komórkę w trakcie cyklu. Do sztucznego zapłodnienia wymagana jest ich większa ilość. Z tego względu przed planowanym zabiegiem pacjentkę stymuluje się hormonalnie (podając hormony FSH, HCG i inne), co powoduje dojrzewanie większej ilości komórek jajowych.

    Nasienie pobiera się u mężczyzn w trakcie ejakulacji. Jeśli jakieś przeszkody wewnątrz narządów płciowych mężczyzny utrudniają wytrysk nasienia, można je pozyskać za pomocą nakłucia jądra. Czasami, jak w przypadku kastracji, zdarza się że nie jest możliwe uzyskanie plemników od przyszłego ojca. Wtedy alternatywą jest skorzystanie z banków nasienia. Pobrane plemniki selekcjonuje się w laboratorium. Wybierane są te najaktywniejsze i najzdrowsze.

    Następnie, gamety (plemniki i komórki jajowe) umieszczane są w specjalnym inkubatorze, który umożliwia ich połączenie, czyli zapłodnienie. Embriolodzy obserwują komórki jajowe. Kiedy zaczynają się dzielić, jest to dowód na udane zapłodnienie, w wyniku którego powstaje zarodek czyli embrion. Jednorazowo zapładnia się większą ilość komórek jajowych. Spośród nich wybiera się dwa lub trzy zarodki, reszta natomiast jest zamrażana. Jeśli para zechce mieć więcej dzieci, można skorzystać z tych zamrożonych.

    Kilka dni później wszczepia się do macicy wybrane zarodki. Jest to zabieg bezbolesny, do jego kontrolowania wykorzystuje się USG. Wszczepienie nadmiarowej ilości embrionów ma na celu zwiększenie szansy, że przynajmniej jeden się prawidłowo zagnieździ i rozwinie. Czasem jednak, częściej niż w zapłodnieniu naturalnym, rodzą się bliźniaczki lub nawet trojaczki. Dalszy przebieg ciąży nie różni się w zasadzie od przebiegu tej zwykłej. Kobieta wymaga takiej samej opieki ginekologicznej i badań kontrolnych.

    Jaka jest skuteczność metody sztucznego zapłodnienia?

    Na skuteczność zapłodnienia metodą in vitro wpływa dużo różnych czynników. Wiele zależy od organizmu samej kobiety. Wybór odpowiedniego ośrodka też nie jest bez znaczenia. Zajście w ciąże nie jest równoznaczne z urodzeniem dziecka. Można przytoczyć tutaj jedynie przybliżone statystyki, które wskazują, że około 30 do 40% zabiegów kończy się powodzeiniem, rozwija się ciąża i rodzi się dziecko. W pozostałych przypadkach dojdzie niestety do poronień. Szanse te mniejszają się do około 25-30% w przypadku kobiet po 35 roku życia i do 10% po 40 roku życia.

    Metody ICSI i IMSI

    ISCI to skrót z języka angielskiego, który oznacza docytoplazmatyczne podanie plemnika. W przypadku problemów z ich wniknięciem do komórki jajowej, stosuje się tę metodę wspomagającą. Przy wykorzystaniu mikroaparatury wprowadza się plemnik do wnętrza komórki jajowej. Niestety metoda ta obarczona jest dużą ilością poronień. Wynika to m. in. z faktu, że często wprowadzony plemnik nie jest w pełni funkcjonalny i prawidłowy.

    Metoda IMSI oznacza docytoplazmatyczne podanie wyselekcjonowanych morfologicznie plemników, które oceniane są pod dużym powiększeniem, co pozwala wybierać te najlepsze. Dzięki temu uzyskuje się wyższą skuteczność zapłodnienia.

    Banki nasienia i komórek jajowych

    W Polsce banków nasienia jest już kilkadziesiąt i liczba ta sukcesywnie wzrasta. Ich rolą jest pozyskiwanie, przechowywanie i sprzedawanie nasienia parom z problemami z płodnością.

    Dobór dawców nasienia jest bardzo skrupulatny. Muszą to być mężczyźni w wieku od 18 do 40 lat, cieszący się dobrym zdrowiem. Warunkiem jest także przynajmniej średnie wykształcenie, preferuje się jednak dawców z wykształceniem wyższym. Często bank wymaga aby mężczyzna miał już przynajmniej jedno zdrowe dziecko. Przed pobraniem nasienia, dawca musi zostać dokładnie przebadany, w tym także na nosicielstwo wirusa HIV i potencjalne choroby genetyczne. Także jakość spermy nie jest bez znaczenia. Musi być ona bardzo bogata w plemniki. Nie każdy mężczyzna jest w stanie sprostać tym wymaganiom. Nasienie jest zamrażane i przechowywane aż do momentu, gdy zostanie wykorzystane. Dawca pozostaje całkowicie anonimowy.

    W Polsce, zgodnie z prawem, nasienie nie może zostać sprzedane samotnym kobietom. Para natomiast może przy wybieraniu nasienia kierować się różnymi preferencjami. Może to być wykształcenie, budowa ciała czy też zainteresowania dawcy. Bardzo często pary decydują się na takiego dawcę, który przynajmniej w jakimś stopniu odpowiada bezpłodnemu partnerowi.

    Banki nasienia to przede wszystkim alternatywa dla par, u których problemy z płodnością leżą po stronie mężczyzny. Czasem z banków nasienia korzystają mężczyźni, którzy wiedzą, że utracą płodność na przykład w przebiegu leczenia choroby nowotworowej. Zdarzają się też przypadki, w których mężczyźni wykonujący niebezpieczne zawody, jak na przykład żołnierz, oddają do przechowania swoje nasienie na wypadek urazu, który mógłby spowodować niepłodność lub śmierci.

    Z pewnością każdy zastanawia się, czy jest to metoda bezpieczna. Wiele lat doświadczenia w przechowywaniu nasienia udowadnia, że nie traci ono swych właściwości, a rodzące się dzieci nie różnią się niczym od swoich rówieśników.

    Coraz częściej pojawiają się też banki, które oferują przechowywanie komórek jajowych. Panie mogą korzystać z własnych wcześniej zdeponowanych komórek, bądź z tych podarowanych przez inną kobietę.

    Którą klinikę wybrać?

    W Polsce dostępność do ośrodków oferujących sztuczne zapłodnienie jest duża, szacuje się że jest ich nawet około 40. Problemem może być jednak wybór tego właściwego. Powstaje pytanie, czym się kierować aby dokonać najwłaściwszego wyboru? Przede wszystkim skutecznością. Wyniki dobrej kliniki powinny być w granicach 30-40%. Należy pamiętać o tym, że powinien to być procent donoszonych ciąż w stosunku do ilości transferów zarodków. Czasem ośrodki mierzą swoje wyniki obliczając je w inny sposób, co zawyża pozornie skuteczność kliniki. Ważną kwestią jest też to czy ośrodek nie selekcjonuje pacjentek. Można mieć dużą skuteczność, lecząc tylko pacjentki przed 30 rokiem życia, kiedy szanse na powodzenie zabiegu są znacznie większe. Dodatkowo, nowoczesny ośrodek powinien dysponować metodą mikromanipulacji, czyli opisaną wyżej techniką wprowadzania plemnika do komórki jajowej.

    Niestety w Polsce, w przeciwieństwie do wielu innych państw, nie istnieje żaden ogólnokrajowy rejestr, który byłby dla pacjentów w pełni wiarygodnym źródłem informacji na temat jakości świadczonych procedur in vitro. Pozostaje jedynie kierować się informacjami podawanymi przez same ośrodki (np. na stronach internetowych) oraz opiniami innych kobiet, które korzystały z usług danej kliniki.

    Koszt sztucznego zapłodnienia w różnych ośrodkach może się różnić. Cena zabiegu w obrębie tej samej kliniki, dla różnych pacjentek, też może być inna, głównie za sprawą indywidualnie dobieranych terapii hormonalnych, stymulujących dojrzewanie komórek jajowych. Koszt takiej terapii przygotowującej do zabiegu wynosi około 3 – 4 tyś. złotych. Za sam zabieg trzeba zapłacić kolejne 4 – 8 tyś. złotych.

    Kontrowersje wokół metody in vitro

    Najwięcej kontrowersji etycznych i moralnych budzi fakt, że w całym procesie zapłodnienia tworzy się wiele zarodków, natomiast szansę rozwoju ma najczęściej tylko jeden. Reszta jest zamrażana i w razie potrzeby może być wykorzystana, jednak najczęściej nie jest i tu pojawia się pytanie. Co robić z takimi zarodkami? Obecnie przechowywanych jest już kilkadziesiąt milionów takich embrionów. Ciężko oczekiwać, aby były one przechowywane w nieskończoność, zresztą jaki byłby tego cel? Nie można też liczyć na fakt, że zostaną one wszystkie wykorzystane do zapłodnienia. Niektórzy uważają, że można je użyć do badań naukowych, inni twierdzą, że należy je rozmrozić i pozwolić umrzeć. Kobieta ma możliwość zdecydować się na zastosowanie takiej metody zapłodnienia pozaustrojowego, która nie powoduje tworzenia nadmiarowych embrionów, jednak w przypadku takiej techniki szansa na urodzenie dziecka jest dużo mniejsza.

    Kościół nazywa metodę in vitro aborcją. Jej zwolennicy mówią, że to szansa dla wielu ludzi. W każdym razie in vitro wzbudza wiele kontrowersji. Zdarza się też, że metoda jest nadużywana, należy więc w każdym przypadku podchodzić do sprawy bardzo ostrożnie i delikatnie.

    Często mówi się o sztucznym zapłodnieniu jako o metodzie leczenia niepłodności. Jeśli w ogóle można tą metodę tak określić, to należy pamiętać, że jest to jedynie leczenie objawowe. Nie prowadzi do odzyskania płodności, jak się czasem wydaje pacjentom.

    Przyszli rodzice mają często wiele wątpliwości. Zadają sobie wiele trudnych pytań. Czy powiedzieć dziecku o tym, że było poczęte in vitro? W przypadku korzystania z nasienia dawcy pojawiają się dodatkowe wątpliwości. Czy dziecko nie będzie chciało odszukać swojego biologicznego ojca? Czy rodzice poradzą sobie z tą świadomością? Na te i inne podobne pytania ciężko dać jednoznaczną odpowiedź. Każda para powinna rozważyć je indywidualnie.

    W Polsce prawo normujące metody sztucznego zapłodnienia jest w powijakach. Nie są wydawane specjalne pozwolenia na tego typu zabiegi. Nie istnieje też żaden rejestr wyników poszczególnych klinik, co znacznie ułatwiłoby parom wybór tej najlepszej i poprawiłoby konkurencyjność usług.

    Sprawa zapłodnienia in vitro wzbudza w ostatnim czasie duże zainteresowanie ze strony polityków. Dyskusje toczą się przede wszystkim o to, czy refundować zabiegi, a jeśli tak, to w jakim stopniu i czy tylko małżeństwom czy też parom w wolnych związkach. Pojawiają się również głosy proponujące całkowity zakaz sztucznego zapłodnienia. Jednak nie są to propozycje realne.

    Autor: Artur Gwoździowski

    Skomentuj →

Photostream