Strona główna » Medycyna alternatywna » Zioła
Najczęstsze Interna Ginekologia Chirurgia Pediatria Ortopedia Rehabilitacja Urologia Badania diagnostyczne Laryngologia Okulistyka Neurologia Psychiatria Onkologia
Zdrowie i uroda
Medycyna alternatywna
Arytmie, czyli zaburzenia rytmu serca

REKLAMA
 

ZiołaAkupunkturaAromaterapiaLiteratura

Jak zrobić dobry zielnik - poradnik

Po co robi się zielniki i na jaki temat?

Zielnik, w ścisłym znaczeniu, jest formą gromadzenia dokumentacji naukowej. Tworzenie zielników jest więc domeną naukowców - botaników.

Wykonywanie zielników przez licealistów, czy ich młodszych kolegów ma zupełnie inny cel, a sama forma to tylko dopełnienie, dodatek. Najważniejszym jest nauczenie się rozpoznawania roślin i trafność wyboru tematu. Zwykle taki uczniowski zielnik ma charakter uproszczony, a sam pozostaje jedynie formalnością - dokumentem, że taki, a taki gatunek udało się rozpoznać.

Skoro przygotowywanie zielnika ma nauczyć podstaw botaniki systematycznej należy dobrać nieprzypadkowy (innymi słowy, ambitny) temat. Dobrze oceniane (bo o to chodzi - nie czarujmy siebie nawzajem) są zielniki w logiczny sposób powiązane z innymi dziedzinami wiedzy biologicznej, czy nawet medycznej. Powiedzmy z ekologią - "Rośliny azotolubne" (czyli nitrofilne), systematyką - "Rośliny z rodziny...", genetyką i anatomią porównawczą roślin - "Porównanie wybranych organów drzew iglastych występujących w lasach i ich ogrodowych odmian", medycyną - "Rośliny lecznicze", czy skrajnie - "Rośliny trujące" (ten drugi mniej popularny, a chyba ciekawszy). Należy mieć też w tym umiar: z ochroną przyrody związany temat "Rośliny chronione rezerwatu..." nie zostanie zaakceptowany... Wiadomo czemu, prawda?

Notorycznie pojawiające się propozycje "Rośliny wokół mojego domu" są już tak nudne i zawierają te same pospolite okazy, że tak na prawdę nie spełniają naszego celu, a sens pracy nad takim zielnikiem jest znikomy. Lepszym od tego będzie choćby temat "Wybrane rośliny ogrodowe" (choć też żadna rewelacja!). Mówią jak cię widzą, tak cię piszą, więc także swoim zielnikiem należy okazać włożoną pracę. Zielnik "Rośliny doniczkowe" zostanie potraktowany zapewne jako przykład lenistwa, nawet jeśli ta "grupa funkcjonalna" jest przedmiotem zainteresowania autora...

Z własnego doświadczenia wiem, że sama praca - gotowa, oceniona, poprawiona - pozostaje ciekawą pamiątką, do której można wrócić, by przypomnieć sobie wiosnę i wakacje. Oczywiście trudno wymagać takich górnolotnych uniesień nad zielnikiem zrobionym pod przymusem...

 Jakie rośliny i jak je rozpoznać?

 Powinniśmy zbierać okazy roślin nam potrzebnych, tj. takich które są związane z tematem. Nie mogą to być gatunki chronione, chyba że są to hodowle, dajmy na to konwalii majowej (Convallaria majalis), z naszego ogrodu. Obecność przedstawicieli flory objętych ochroną gatunkową (już nie daj Boże poprawnie oznaczonych!) w zielniku zwykle dyskwalifikuje tę kartę (zielnik podczas oceny jest uboższy o jedną pozycję) lub w ogóle całość pracy (finiszując z oceną niedostateczną, mimo ogromu pracy). Dlatego niezmiernie ważne jest poprawne rozpoznanie i sprawdzenie w rozporządzeniu, czy ten gatunek nie jest chroniony (najlepiej na stronie http://www.mos.gov.pl/).

Rozpoznanie właściwie ma dwa etapy. Pierwszy to wstępne określenie gatunku w terenie na podstawie ilustrowanego przewodnika. Pozwala to uniknąć zbierania gatunków rzadkich, czy chronionych. Czasem bywa tak, że nie uda nam się poprawnie rozpoznać rośliny objętej ochroną i nieświadomi zbierzemy taki okaz. W takim wypadku nie da się jej posadzić na nowo - stało się... (rośliny tej nie zamieszczamy w zielniku). Zrozumiałym jest, że zdarzyć się mogą "błędy w sztuce" - nikt nie rozpoznaje każdej rośliny bezbłędnie, niemniej autor powinien dołożyć wszelkich starań, aby chronić rodzimą florę. Pragnę podkreślić: autor zielnika nie może najpierw zbierać, potem myśleć. Takie działanie jest nieodwracalne i szkodliwe dla przyrody.

Zebrać powinniśmy po przykładzie każdego z widocznych organów danej rośliny (kwiat, korzeń - ale nie rozległe kłącza, liście, etc.) oraz, jeśli to możliwe, siewkę. Zwykle do zasuszenia wystarczy jeden, góra dwa okazy.

Kolejnym krokiem jest potwierdzenie rozpoznania przy użyciu klucza. Z klucza korzystamy podążając za odnośnikami:  

a) Rośliny bezkwiatowe rozmnażające się przez zarodniki (pkt 2)
b) Rośliny rozmnażające się z nasion (pkt 3)


jeżeli mamy do czynienia ze skrzypem lub paprocią przechodzimy do punktu 2, zaś jeżeli z rośliną nasienną "przeskakujemy" do punktu 3, który za pewne pozwoli nam określić, czy roślina jest nagonasienna, czy kwiatowa (czyli określić podgromadę). Za wskazówkami podąża się do określenia nazwy gatunkowej, a czasem dokładniej do odmiany (choć dla uczniów "zabawa" z taksonami niższymi od gatunku zwykle nie daje wymiernych rezultatów). Konieczne jest podanie nazwy gatunkowej, a nie tylko rodzajowej. Samo stwierdzenie Pinus sp. (gatunek sosny) jest małowartościowe, tym bardziej że rośliny zamieszczane w zielnikach przez licealistów nie są bardzo trudne do rozpoznania. Zupełnie inaczej wygląda np. Pinus sylvestris (sosna pospolita). Przypominam, że pierwsze słowo to nazwa rodzajowa (Pinus, sosna), zaś drugie gatunkowa (sylvestris).

 

czytaj dalej ...


« powrót
1 | 2 | 3
następna »

Tagi:
zioła
Uważaj na kalorie latem
1Macierzanka piaskowa
2Mniszek lekarski
Porady medyczne

REKLAMA


  
  
  

2009 Doctormed.pl Wszystkie Prawa Zastrzeżone
Wszystkie materiały zamieszczone na stronach Portalu Medycznego Doctormed.pl nie mogą stanowić podstawy do podejmowania działań o charakterze zdrowotnym, a w szczególności do stosowania bądź niestosowania określonej terapii, przyjmowania lub nie przyjmowania leków itp.